Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aktywne rodzicielstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aktywne rodzicielstwo. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 września 2012

Kasztanowe czary mary

Moje maleństwo (nawet to starsze) jest jeszcze za małe na samodzielne tworzenie ludzików z kasztanów. Natomiast świetnie się nimi bawi. Cały weekend spędziła goniąc kasztanowymi końmi, krowami i ludzikami po stole. Najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że po skończonej zabawie mama może zwinąć wszystko i wyrzucić. Następnego dnia można przecież zrobić nowe.

wtorek, 25 września 2012

Paluszek zginam... zabawa dla maluch i wyczarowywanie ciszy

Kreatywna zabawa dla maluszków. Rozwija słownictwo, a przy tym maluszki mają frajdę. Palec wskazujący zaś ma dużo pracy.

Paluszek zginam, paluszek prostuję, paluszkiem oko wskazuję.
Paluszek zginam, paluszek prostuję, paluszkiem ucho wskazuję.
Paluszek zginam, paluszek prostuję, paluszkiem nogę wskazuję.

Paluszek zginam, paluszek prostuję, paluszkiem ścianę wskazuję.
Paluszek zginam, paluszek prostuję, paluszkiem ... wskazuję.
itd.

A oto mój hit przyniesiony przez Igę z przedszkola - działa jak zaklęcie.
Paluszek zginam, paluszek prostuję, paluszkiem ciszę wyczarowuję.

sobota, 15 września 2012

Błedne skały z dzieckiem, Park Narodowy Gór Stołowych

Wszyscy lubimy zwiedzać, więc gdy znaleźliśmy się w Kotlinie Kłodzkiej sprawdziliśmy co trzeba zobaczyć. Jedną z oczywistych atrakcji były Błędne skały. Zapakowaliśmy 2 nosidła i ruszyliśmy w drogę.
Iga (prawie 3 latek) była zachwycona i przez godzinę przejścia nawet nie wspomniała, że chce do nosidła. Schylała się tak jak mama i tata i maszerowała krzycząc jak tu ciasno, jak tu ciemno :) Bawiła się jak na placu zabaw. 

Ada (3 miesiące) olała nas i w nosidle poszła spać. Było tylko jedno miejsce przez które z Adą na brzuchu nie mogłam się przecisnąć. Cieszyliśmy się wtedy, że łatwo ją stamtąd wyjąć. Tata stanął z jednej strony mama z drugiej i przekazywaliśmy sobie Adę przez wąski przesmyk.

Trochę torowaliśmy przejście innym, więc gdy tylko się dało przepuszczaliśmy gromadzących się za nami turystów. Na szczęście po wjechaniu na górę nie ruszyliśmy od razu na skałki, tylko przewinęliśmy dzieci, Iga zjadła gofra... dzięki temu na szlaku nie było prawie nikogo idącego w naszą stronę.

Nie powiem - ludzie patrzyli na nas albo z zaskoczeniem, albo politowaniem, albo z myślą "gdzie oni ciągną te biedne dzieci". Oczywiście byli tez tacy, którzy widząc nas od razu się uśmiechali. 

Oceniam na 6 z dziećmi chodzącymi, z maluszkami niestety trzeba wszystko mieć przy sobie, ale i tak warto.
  
(Skala 1-6, oceniam ułatwienia dla rodziców z dziećmi, czyli nie jedzenie, wystrój, itp.)

czwartek, 16 sierpnia 2012

Rysowanie prostych kresek - umiejętność trzylatka

Trzylatek powinien umieć prowadzić kreski, rysować koła i kwadraty - tak przeczytałam w jakiejś malowance dla trzylatków. Iga jeszcze nie ma trzech lat, ale ćwiczyć można zawsze.Wymyśliłam proste zabawy, żeby mogła trenować swoje kreski. Jej pierwsza kreska była tragiczna, ale każda kolejna coraz lepsza.

1. Na pustej kartce rysowałam pusty koszyk i owoc. Iga łączyła go z koszykiem. I tak bez końca.
2. Na kartce naklejałam 2 naklejki (Iga je uwielbia) i prosiłam, żeby je połączyła.
3. Naklejałam naklejkę i prosiłam, żeby narysowała dookoła niej koło.
4. Naklejałam 4 naklejki i prosiłam, żeby je połączyła. Gdy narysowała w ten sposób kwadrat sama go zauważyła i bardzo się cieszyła.

Zabawa nic nas nie kosztuje poza uwaga, a dziecko jest przeszczęśliwe i uczy sie trzymać długopis. SUPER:)

czwartek, 26 lipca 2012

Sposób na spacer - liczenie

Często chodzimy na spacery. Równie często Iga odmawia dalszego spacerowania:) Dziś znalazłam kolejny sposób na spacery. Liczyłyśmy kroki pomiędzy drzewami - warunek - muszą być nie dalej niż 15 kroków od siebie, inaczej Iga się nudziła. Ku mojemu zdziwieniu po dwóch drzewach Iga sama zatrzymywała się przy każdym kolejnym i krzyczała: liczymy. Przy okazji jest to kolejna okazja do powtórzenia cyferek.

środa, 4 kwietnia 2012

Układanka logiczna prolog

Jakiś czas temu pisałam o własnoręcznie wykonanej układance logicznej. Wczoraj Iga znalazła malowankę, z której wzięłam zwierzaki i domagała się, żeby jej pociąć następne. Przygotowałam kozła z 3 części. Ku mojej uciesze dziecko bez problemu ułożyło obrazek i poprosiło o kolejny. Trening czyni mistrza

poniedziałek, 27 lutego 2012

Układanka logiczna

Jak wspomniałam ostatnio Iga świetnie układa puzzle, pod warunkiem, że jeden element pasuje tylko w jedno miejsce. Poprostu je do siebie dopasowuje nie widząc całości. Postanowiłam nauczyć ją układać obrazki tak, by miały sens jako całość. Stworzyłam własną, bardzo prosta układankę logiczną.

Wykorzystałam obrazki ze zurzytych malowanek, na początek bardzo proste, wręcz schematyczne. Pocięłam na 2, 3, 4, pasy i dałam dziecku do układania. Na początku Iga zamiast ułożyc psa (przypasować głowę do tułowia) złożyła dwa pasy razem tak, by krawędzie się stykały  i stwierdziła gotowe. Ale po pewnym czasie i tłumaczeniu rodziców psa zaczęła układać bezbłędnie.  Przeszliśmy do kaczki pociętej na 3 części i znów ten sam problem. Zestawów 2 i 3 elementowych już stworzyłam więcej, bo Idze bardzo podoba się odkrywanie nowej umiejętności.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...