Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciąża. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciąża. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 października 2012

Alergia na białko mleka krowiego, a wędliny

Ada wymiotuje, choć moja dieta ograniczyła się bardzo i już sama nie widziałam, czego miałabym się z niej pozbywać. A tu niespodzianka. Na sobotniej imprezie bezdzietny-jeszcze-kolega jako anegdotę opowiada, że dziecko znajomych jest tak uczulone, że jego mama nie może jeść sklepowych wędlin.

Oczywiście natychmiast poszłam do sklepu i przeczytałam chyba wszystkie etykiety wędlin i kiełbas. Okazało się, że rzeczywiście większość zawiera laktozę. I to nie śladowe ilości wymienione mimochodem na końcu składu tylko jakieś pochodne w składzie. 

Natychmiast kupiłam kawał schabu nadziałam go śliwką i upiekłam. Teraz mam pyszniutki schabik, bez dodatku pochodnych mleka. Palce lizać.

środa, 3 października 2012

Spirytus 70%

Jako dziecko dwójki lekarzy, którzy w dodatku od zawsze robili domowe nalewki nigdy nie zastanawiałam się skąd się bierze spirytus. Przecież wystarczy zejść do piwnicy, albo zajrzeć do szafy albo kogoś poprosić i jest. Gdy urodziły się moje szkraby tak też zrobiłam. Nawet nie musiałam się zastanawiać jak go rozrobić, bo dostałam od mamy gotowca.

Ale gdy pępek Ady nie chciał odpaść nagle okazało się, że potrzebuję spirytusu w Warszawie, a do domu daleko. I co? I nie wiedziałam co zrobić. Pierwsza myśl - idę do apteki. Skoro przemywa się nim pępek to na pewno go mają. A tu nie ma! Szok. Zapytałam panią skąd mam go wziąć. Pani nieco zdziwiona odpowiedziała, że z monopolowego. I rzeczywiście był - nawet sprzedawany w małych buteleczkach.

Kupienie spirytusu to oczywiście nie koniec przygody. Trzeba go jeszcze było rozrobić. W domu zawsze były strzykawki pozwalające łatwo odmierzyć małe ilości płynów, a co zrobić bez strzykawki? Na szczęście nurofen, który podajemy Idze w przypadku gorączki ma takie cudowne podajniki a'la strzykawka, więc użyliśmy jednego z nich. Proporcja 4:1 (4 objętości wody na 1 objętość spirytusu) i produkt gotowy.

Wpis dedykowany Oli, która uświadomiła mi, że nie jestem jedyną mamą, która nie wie skąd wziąć spirytus.

sobota, 29 września 2012

Jak liczyc urlop macierzynski?

Naszukałam się zasad za pierwszym razem. Teraz znowu, żeby wyliczyć dodatkowy urlop macierzyński. Dlatego postanowiłam zanotować.

Urlop macierzyński to 20 tygodni. Pierwszy dzień urlopu to dzień urodzenia się dziecka.

Jest jeszcze dodatkowy urlop macierzyński, o który trzeba oddzielnie wnioskować. W tym roku jego wymiar wynosi 4 tygodnie.

poniedziałek, 23 lipca 2012

Przygotowanie do bycia siostrą/bratem

Ostatnio znajoma ciesząc się, że w rodzinie pojawiła się nowa osóbka stwierdziła: "Ale mały braciszek zachował się strasznie. Nie chciał dzidzi wpuścić do swojego łóżeczka, dalej traktuje je  jak swoje: chce do niego wchodzić, wrzuca zabawki, a tam przecież leży noworodek." Rodzice niby przygotowali dwuipółlatka na przyjście brata, ale nie wpadli na to, że przeniesienie go z małego łóżeczka do innego w chwili, gdy w małym pojawia się rodzeństwo to nie jest dobry pomysł.

My staraliśmy się nie wprowadzać w życiu Igi dużych zmian w okresie porodu - przenieśliśmy ją do jej własnego pokoju z nowym łóżkiem kilka miesięcy wcześniej, zaczęliśmy uczyć korzystania z nocnika i toalety też dużo wcześniej - staramy się tez traktować jej jednakowo - obie dostają prezenty, gdy ktoś przychodzi i opowiada jaka Ada jest piękna, my przytulamy Igę i mówimy jaka ona jest wspaniała - i... mała i tak jest zazdrosna. Już zresztą o tym pisałam tu.

Wydaje mi się, że tej zazdrości nie da się w pełni wyeliminować. Przecież cały dotychczasowy świat dziecka się zmienia wraz z przyjściem rodzeństwa. Mama nie jest już na własność. To co rodzice powinni zrobić, to ułatwić dziecku zaakceptowanie nowej sytuacji. Żeby to się udało, trzeba wszystko przemyśleć dużo wcześniej

niedziela, 17 czerwca 2012

Dieta a karmienie piersią

Po urodzeniu pierwszego dziecka przeżyłam szok, gdy wreszcie przyniesiono mi pierwszy posiłek szpitalny: chleb, wędlina, masło i serek - położna powiedziała, że serka lepiej żebym nie jadła. Zmartwiłam się. Potem było tylko gorzej, bo położne radziły, żebym prawie nic nie jadła.
Po drugiej ciąży ja byłam mądrzejsza i położne tez radziły nie wykluczać z diety wszystkiego. Wiem, że trzeba uważać, szczególnie w pierwszych dniach, ale bez przesady.

Wiadomo, na początek na obiad gotowane ziemniaki, marchewki i mięso/ryba to podstawa, do tego prużone jabłko; na śniadanie/kolację lekkie białe pieczywo z twarożkiem, bądź chudą wędliną. Serek, jogurt. Jabłko można wkroić do kisielu lub podsmażyć bez tłuszczu na patelni, podać z ryżem. Potem rozszerzam dietę stopniowo, sprawdzając jak dziecko reaguje na poszczególne produkty. Każdego dnia coś innego.
Zaczynam od ciemnego pieczywa bez którego nie umiem żyć. Potem sałatka warzywna (marchewka, pietruszka, seler) lekko zaprawiona majonezem. Szybko dodaję czosnek - niby dzieci go nie lubią, ale jak jemy go w czasie ciąży to przecież znają już jego smak. U mnie dwa razy nie było problemu. Po jakimś tygodniu zaczynam wkrajać do sałatki surowe jabłko. Kilka dni i na kanapce lądują pojedyncze plasterki ogórka. I jest ich coraz więcej. Po dwóch tygodniach jem już całe jabłko (po kawałku w ciągu całego dnia). I potem coraz więcej surowizny.

Trzeba słuchać siebie. Jak mamy na coś ochotę, to prawdopodobnie potrzebujemy zawartych w tym składników. Trzeba też obserwować dziecko i sprawdzać. Każde dziecko jest inne. Niektóre mają kolki bez powodu, inne tylko po określonej grupie produktów. Nie można pozbawić się składników odżywczych, szczególnie potrzebnych w trakcie karmienia.

środa, 30 maja 2012

Przemęczona mama

Niby czuję się dobrze, staram się spać jak najwięcej, ale ... wczoraj zapomniałam założyć Idze pieluszkę na noc. Wprawdzie w dzień chodzi już bez, ale w nocy nie budzi się na siusiu. Efekt: Iga obudziła się w mokrym łóżku, w mokrej piżamie, zmarznięta i kaszląca. I winna temu mama. Biedne dziecko.

Oswajanie się

Chyba zaczynam ogarniać całą nową sytuacje. Zmieniłam swój tryb życia tak, by w miarę bezboleśnie pojawienie się noworodka odczuła Iga. Teraz dużo więcej robię jak dzieci śpią, po kąpieli wiadomo, że maluszek przynajmniej 5 godzin się nie obudzi więc mama po uśpieniu Igi może się trochę wziąć za siebie :)

Poza tym Iga jest kochana, przynosi kocyki, pieluszki, odgania psa. Psoci co niemiara, ale taki już urok dwulatka.

Mój M. już w pracy w Warszawie, siedział z nami ostatnie dwa tygodnie. Teraz jesteśmy z dziadkami i z ciocią. Tęsknimy za tatą, który będzie do nas wpadać w weekendy. I jak dobrze pójdzie, tak już do końca sierpnia. (chyba, że nie wytrzymam z rodzicami, ale na razie jest bezstresowo)

poniedziałek, 28 maja 2012

Usypianie

Wczorajszy wieczór był ciekawy ... Ada zasnęła po kąpieli, poszłam usypiać Igę, Iga zasnęła późno ok. 11:30, Ada się obudziła ... i nie spała do 3:30. Potem przebudzała się na karmienie, na krótko, aż o 7:30 ledwo odstawiłam ją od piersi wpadła Iga ... i tyle było mojego spania.


sobota, 26 maja 2012

Pojawienie się rodzeństwa

Gdy 10 dni temu przyszła na świat Ada zrozumieliśmy, że najtrudniejszym zadaniem stojącym przed nami nie jest opieka nad noworodkiem - przy drugim dziecku to pikuś. Problemem jest zorganizowanie czasu tak, by to starsze nie czuło się odrzucone. Staramy się. Zaczęliśmy już 9 miesięcy temu opowiadając o wielkim brzuchu, mamie, która nie może dźwigać i dzidziusiu, którego wyjmie z brzucha pan doktor i dzidziuś będzie płakał albo spał. Iga nie mogła się doczekać. Potem, gdy mama poszła rodzić Iga spędziła bez mamy 3 dni, ale do tego była przyzwyczajona wcześniej (mama musiała wyjeżdżać z pracy odkąd dziecko skończyło 10 miesięcy). Gdy wróciliśmy do domu z noworodkiem Iga dostała prezent - lalę, którą może się zajmować gdy mama zajmuje się szkrabem i różne akcesoria lekarskie. Co ciekawe Igul uwielbia siostrę i ciągle che ja głaskać i całować - niestety jak przystało na 2,5 latka robi to bardzo nieostrożnie, więc musimy te pieszczoty stanowczo limitować. poza tym jak Ada płacze Iga przybiega do mamy i krzyczy: mama weź ją, ona płacze. Nikt nie może wtedy wziąć noworodka na ręce tylko mama.

Ciekawe co będzie dalej?

czwartek, 24 maja 2012

Noworodek i chore rodzeństwo

Iga dalej choruje. W nocy straszne gorączki. Rano wymioty - pewnie spowodowane ilością leków, które w nią wlaliśmy, żeby zbić gorączkę.

Ada, odpukać, zdrowa. To jej 8 doba, więc się bardzo stresujemy, ale wygląda na to, że mleczko mamusi robi swoje.

środa, 9 maja 2012

Po opuszczeniu brzucha

Jak już pisałam mój brzuch opuścił się w poniedziałek i nagle dostałam takiego zastrzyku energii jak nigdy. Nic mnie nie męczy. Biegam po schodach, bawię się z dzieckiem i wcale nie muszę leżeć, a jeszcze tydzień temu taka sytuacja byłaby dla mnie niewyobrażalna.

poniedziałek, 7 maja 2012

Brzuch się opuścił

Dzisiaj mój brzuch się opuścił - dokładnie tydzień przed terminem. Lekarze twierdzą, że mam jeszcze do 14 dni oczekiwania. Czekam.

piątek, 4 maja 2012

U babci w Kielcach

Iga pojechała przedwczoraj z tata do Kielc. Mama odpoczywa przed trudami przyszłego tygodnia i wysypia się, przed przyjściem na świat maluszka. :)

Wczoraj Igul obudził się i stwierdził: Tata wyśpiłam się, jedziemy do mamy!

czwartek, 3 maja 2012

Przeprowadzka

Jak już pisałam przeniosłyśmy się do dziadków na najbliższe 4 miesiące. Iga nie bardzo załapała dlaczego ma pakować zabawki - przecież zaraz wróci - ale namówiliśmy ją, by trochę wzięła, najważniejsze wzięliśmy sami.
Babcia naszykowała Igulcowi pokój do spania. Do tej pory spała w tym samym co my, ale jak będzie dzidziuś, to się nie zmieścimy. Dziecko dzielnie przyjęło wiadomość o tym, że ma swój pokój. Nawet się ucieszyło. Ze spaniem też nie było problemu, tylko wstaje ciut za wcześnie - o 7:30 - i nie wygląda na to, żeby miała się przestawić. A zwykle nie stanowiło to żadnego problemu u dziadków.

Poza tym jest ciocia Basia, którą Iga uwielbia. I z racji dużej ilości dni wolnych także babcia, dziadziuś i ukochany tatuś. Hardcore zacznie się w przyszłym tygodniu, kiedy wszyscy wrócą do siebie, a ja zostanę z Igą, pierwszy raz bez niani. Mam nadzieję, że ciocia szybko do nas wróci.

wtorek, 1 maja 2012

Spokój... jesteśmy u moich rodziców i powoli szykujemy się na powitanie dzidziusia. Cel - przetrwać weekend majowy, czyli czas, kiedy i tak nie ma połowy lekarzy. Potem już mogę rodzić.

piątek, 20 kwietnia 2012

Migdały na zgagę w ciaży

Wczoraj skończyły mi się leki na zgagę, a tu niestety trzeba było się czymś ratować. Ponownie spróbowałam migdałów... i jak ręką odjął. Chyba rzucę leki i po każdym posiłku będę pałaszować migdały!

piątek, 30 marca 2012

Urlop macierzyński - kto płaci: ZUS czy pracodawca?

Zasiłek macierzyński, przysługujący za okres urlopu macierzyńskiego oblicza i wypłaca ZUS. W przypadku zakładów pracy zatrudniających powyżej 20 pracowników, zasiłek jest technicznie wypłacany przez płatnika składek (pracodawcę). 

Czyli jeśli jesteśmy zatrudnione przez mały zakład - musimy się spodziewać opóźnień w wypłacie nawet do 3 miesięcy. Jeśli zatrudnia nas duży zakład - wynagrodzenie powinno wpływać na nasze konto regularnie.

środa, 28 marca 2012

Przygotowania

Cały tydzień spędziłyśmy z Igą u babci. Wreszcie przygotowałam pokój dla maluszka - tzn przejrzałam wszystko to, co tam zalegało od urodzenia Igi. Wydzieliłam miejsce na Igowe zabawki i przestrzeń na kosmetyki dla szkraba. Przewieźliśmy też łóżeczko, a moja mama szykuje pokój dla Igi do spania. W piwnicy wygrzebałam ubranka i nawet udało mi się je wyprać. Od razu jestem spokojniejsza. Przynajmniej czuję, że zaczynam być gotowa na przyjście malucha.

Dzisiaj podpisałam wreszcie umowę z bankiem krwi pępowinowej - kolejna rzecz na liście odhaczona.

środa, 21 marca 2012

Co przygotować dla noworodka?

Lista rzeczy, które dobrze jest przygotować czekając na przyjście na świat małego człowieka.
- łóżeczko + materacyk
- pościel (kołderka, poduszka, poszewki, prześcieradło, cerata pod prześcieradło)
- przewijak (pokrowiec)
- kocyk
- pieluchy tetrowe (do wycierania buzi)
- pieluchy flanelowe (do podłożenia na prześcieradło w pierwszych dniach - oszczędzają nam prania całego prześcieradła w przypadku drobnego przecieku)
- rożek
- ręcznik z kapturkiem
- wanienka

- wózek głęboki

- proszek do prania "sensitive" (np. yelp)
- nosidełko/chusta
- fotelik samochodowy
- niania elektroniczna

- sól fizjologiczna
- octenisept (ewentualnie spirytus 70%)
- gaziki jałowe
- linomag (Alantan, Tormentiol - na odparzenai, Sudokrem - na krostki)
- bephanten
- witamina K (vitaK)
- witamina D (vitaD)
- termometr (najlepiej przystawiany do czoła)
- krem nawilżający (np. emolium/oilatum)
- płyn do kąpieli
- pieluszki
- esputicon (na kolki)

- stanik do karmienia (bez fiszbin, rozmiar większy)
- wkładki laktacyjne
- wkłady korekcyjne medeli (istnieje ryzyko, że bobas nie będzie potrafił z nich korzystać)

Nie dodaję ubranek, bo to byłaby niemalże tak samo długa, kolejna lista.



piątek, 16 marca 2012

Wyprawka do szpitala dla noworodka

Lista rzeczy potrzebnych noworodkowi w szpitalu w pierwszych dniach życia.
- body/ cienkie kaftaniki (3 szt.)
- ciepłe kaftaniki (3 szt.)
- śpioszki/pajacyki (3 szt.)
- pieluchy tetrowe (3 szt.)
- czapeczki bez wiązań (2 szt.)
- skarpetki (2 pary)
- kocyk/śpiworek/rożek
- ręcznik
- jasiek (do karmienia)
- rękawiczki
- pampersy (ok 10 szt. na dzień)
- chusteczki nawilżone
- krem przeciw odparzeniom (polecam linomag)

Lista zależy w dużej mierze od przyzwyczajeń mamy bądź położnych.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...